niedziela, 27 grudnia 2015

Ten, ktory mysli, ze jest przekonywujacy.

Witam was wszystkich!
    To znowu ja - Queen Bee
    Chciałabym opowiedzieć wam w dzisiejszym poście o sytuacji, która przydarzyła się około 5 dni temu.  Na drodze swojego życia spotkałam mężczyznę, którego nazwę tym razem Y. W sumie nie wiem czy powinnam użyć słowa mężczyzna, ale niech już tak pozostanie. Y swojego czasu był sympatycznym i mało widocznym chłopakiem. Mało widocznym? Już tłumaczę. Y nie sprawiał żadnych kłopotów, po prostu żył sobie po cichu, tak by nikomu nie przeszkodzić w życiu. Mówię tutaj o chłopcu, który pod presją innych zmienił się całkowicie. Przeszkadzało mu to, że inni postrzegają go jako małego chłopca, który potrafi się tylko uczyć i postanowił to zmienić, by każdy z jego rówieśników zaczął patrzeć na niego z pełnym podziwem. Niestety, Y ulegając presji kolegów zaczął kierować się złą drogą. Nastoletni chłopiec zaczął potworny i szkodliwy nałóg jakim jest palenie papierosów, a nawet nie wiadomo jeszcze czego mógł spróbować. Rozumiem ciekawość często towarzyszy ludziom, lecz niestety w jego przypadku nie była to ciekawość. Y sprawiał wrażenie bardzo przekonującego dla rówieśników. Tak to on, który potrafi wyjść w połowie lekcji na papierosa. Najwidoczniej niektórzy ludzie nie patrzą tylko na zachowanie a częściej domyślają się co jest przyczyną takiego zachowania. Jedną z takich osób jestem ja. Przybliżyłam wam na początek motyw rozwijania się takiego człowieka teraz chyba  nadeszła właśnie kolej, by przedstawić wam w końcu co stało się 5 dni temu. A oto słynny Y, podczas lekcji próbował poczęstować mnie dziwną substancją. Po prostu świetnie. Był taki przekonujący gdy nalegał do spróbowania. Niestety nie dla mnie. Bez zastanowienia odmówiłam po czym Y sam poczęstował się swoją zdobyczą.
      Zastanawia mnie jeden fakt, dlaczego ludzie próbują być w centrum uwagi, nie zależnie od sposobu by się w nim znaleźć. Takie zachowania mogą nawet komuś odebrać życie. Nigdy nie próbujmy zmieniać się dla innego człowieka. Życie jest tylko jedno i powinniśmy wykorzystać go jak najlepiej nie marnując swojego cennego czasu. Jeśli człowiek nie chce przebywać z nami z jakiejś przyczyny pozostawmy to i nie zamartwiajmy się. W końcu zajmijmy się swoim życiem. Spróbujmy poukładać je tak, jak je sobie wyobrażamy. Y zadręczając się opiniami rówieśników, nie był sobą. Tak naprawdę był kimś, kim nie chciał być, lecz podświadomie uważał, że tak musi być.
         Morał z tego taki: Nigdy nie żyjmy dla kogoś, a dla siebie.

Queen Bee
PS. Wiem. Tym razem nie moja porażka.

poniedziałek, 21 grudnia 2015

Ten, który mysli, ze nic nie zrobil.

Drodzy Podglądacze!
To ja - Wasza Queen Bee.
Parę miesięcy temu miałam okazję zapoznać się przez słynny portal społecznościowy jakim jest facebook uroczego chłopaka. Nazwę go X.
              X wydawał się błyskotliwy, uroczy jak i zdecydowanie przystojny. Co prawda nie do tego stopnia, żeby wyrywać sobie włosy z głowy, ale wystarczająco uroczy, żeby myśleć całkiem poważnie o przyszłości razem z nim. Wiecie jak to jest, poznajecie chłopaka i myślicie, że wszystko potoczy się jak w bajce. Po kilku tygodniach pisania X wyznał mi, że dawno nie czuł się tak świetnie, oznajmił,, że nasza znajomość pojawiała się tylko w jego snach. Każda bajka ma jakiś koniec zazwyczaj szczęśliwy. Niestety X okazał się kolejnym rodzajem mężczyzn, który ma ogromną populacje w dzisiejszych czasach. W dzień kobiet cały czar prysł i uroczy X oznajmił, że spotkał się z pewną dziewczyną i tak po prostu wyszło, że są parą. Po czym złożył mi przecudowne życzenia z okazji dnia kobiet. Ja oczywiście nie załamałam się lecz uśmiechnęłam i z pełną pogardą do tego chłopaka pomyślałam jak bardzo współczuje tej dziewczynie. Jeśli jakiś chłopak to czyta niech mi odpowie dlaczego zawsze zachowujecie się jak dzieci, nawet jeśli macie tą 60! Jeśli się już z kimś spotykacie to nie traktujcie dziewczyn jak zabawki - popsujecie, postawicie tak żeby nie było widać złamania a następnie zaczynacie udawać, że nic nie zrobiliście. Pomyślcie czasami tym czymś co normalni ludzie nazywają mózgiem i zachowujcie się dojrzale. O to tym postem chciałabym nauczyć niektórych takich X'ów zatrzymana się w pewnym momencie i pomyślenia czy na pewno nikogo nie ranię. Czy my ludzie musimy zachowywać się jak zwierzęta? Podobno naukowcy mówią, iż jesteśmy najmądrzejszym stworzeniem na Ziemi.Eh... niestety naukowcy również potrafią się pomylić. Jeśli nie chcecie doświadczyć takiego zdarzenia, który spotkał mnie, doradzam wam wszystkim nie siedzieć przed monitorem czekając na nową wiadomość na facebook'u a otworzyć drzwi i wyjść. Spróbować poznać w realnym świecie, normalnych ludzi. Przez internet nie sprawdzisz jakie ta osoba teraz odczuwa emocje, rozmawiając przy kawie z pewną osobą mamy większe prawdopodobieństwo na rozpoznanie emocji jakie towarzyszą naszemu nowemu znajomemu.
                Wracając do sedna sprawy. Morał tej historii jest taki: Nigdy nie róbcie sobie nadziei jeśli nie jesteście czegoś pewni.
Do następnej porażki.
                                                     Queen Bee


PS. X był w związku jeden dzień.  

sobota, 19 grudnia 2015

Witam moich podglądaczy!

         Chciałabym poinformować moich nowych czytelników (podglądaczy mojego życia), że w poniedziałek czyli 21 grudnia wstawię mój pierwszy post (ten jest tylko wprowadzeniem). Mam nadzieję, że was nie zawiodę i podołam waszym oczekiwaniom. Mam nadzieję, że opis bloga wam objaśnił o czym będę tutaj pisać. Czekajcie na wyznania! Widzimy się 21 grudnia moi podglądacze!
QueenBee