To ja - Wasza Queen Bee.
Parę miesięcy temu miałam okazję zapoznać się przez słynny portal społecznościowy jakim jest facebook uroczego chłopaka. Nazwę go X.
X wydawał się błyskotliwy, uroczy jak i zdecydowanie przystojny. Co prawda nie do tego stopnia, żeby wyrywać sobie włosy z głowy, ale wystarczająco uroczy, żeby myśleć całkiem poważnie o przyszłości razem z nim. Wiecie jak to jest, poznajecie chłopaka i myślicie, że wszystko potoczy się jak w bajce. Po kilku tygodniach pisania X wyznał mi, że dawno nie czuł się tak świetnie, oznajmił,, że nasza znajomość pojawiała się tylko w jego snach. Każda bajka ma jakiś koniec zazwyczaj szczęśliwy. Niestety X okazał się kolejnym rodzajem mężczyzn, który ma ogromną populacje w dzisiejszych czasach. W dzień kobiet cały czar prysł i uroczy X oznajmił, że spotkał się z pewną dziewczyną i tak po prostu wyszło, że są parą. Po czym złożył mi przecudowne życzenia z okazji dnia kobiet. Ja oczywiście nie załamałam się lecz uśmiechnęłam i z pełną pogardą do tego chłopaka pomyślałam jak bardzo współczuje tej dziewczynie. Jeśli jakiś chłopak to czyta niech mi odpowie dlaczego zawsze zachowujecie się jak dzieci, nawet jeśli macie tą 60! Jeśli się już z kimś spotykacie to nie traktujcie dziewczyn jak zabawki - popsujecie, postawicie tak żeby nie było widać złamania a następnie zaczynacie udawać, że nic nie zrobiliście. Pomyślcie czasami tym czymś co normalni ludzie nazywają mózgiem i zachowujcie się dojrzale. O to tym postem chciałabym nauczyć niektórych takich X'ów zatrzymana się w pewnym momencie i pomyślenia czy na pewno nikogo nie ranię. Czy my ludzie musimy zachowywać się jak zwierzęta? Podobno naukowcy mówią, iż jesteśmy najmądrzejszym stworzeniem na Ziemi.Eh... niestety naukowcy również potrafią się pomylić. Jeśli nie chcecie doświadczyć takiego zdarzenia, który spotkał mnie, doradzam wam wszystkim nie siedzieć przed monitorem czekając na nową wiadomość na facebook'u a otworzyć drzwi i wyjść. Spróbować poznać w realnym świecie, normalnych ludzi. Przez internet nie sprawdzisz jakie ta osoba teraz odczuwa emocje, rozmawiając przy kawie z pewną osobą mamy większe prawdopodobieństwo na rozpoznanie emocji jakie towarzyszą naszemu nowemu znajomemu.
Wracając do sedna sprawy. Morał tej historii jest taki: Nigdy nie róbcie sobie nadziei jeśli nie jesteście czegoś pewni.
Do następnej porażki.
Queen Bee
PS. X był w związku jeden dzień.
Pozory, pozory...
OdpowiedzUsuńNo widzisz... Mam nadzieję, że wpadniesz na mojego bloga i przeczytasz prolog do mojego opowiadania... Nie mogę doczekać się 1 rozdziału.Mam nadzieję, że śledząc życie głownej bohaterki, razem z nią będziesz podejmować wybory. Dobre i złe. Na moim blogu to czytelnicy tworzą historię! Zapraszam http://caitlininhighschool.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńChyba każdy w swoim życiu przeżywał chwile szczęścia, zauroczenia, czy zakochania, ale także rozstań, smutków czy przykrości. Miłość daje wiele radości, ale też wiele smutków. Miałam dużo podobnych takich sytuacji jak ty. Do czego doszło? Do tego, że nie jestem w stanie zaufać nikomu, a w każdym związku widzę, że jest to wszystko na żarty… Co prawda mam chłopaka, ale nie ejstem w stanie uwierzyć, że jest we mnie zkaochany… Przecież jest wiele innych, lepszych dziewczyn, więc dlaczego ja? Ale dobrze temu X…. dzień w związku :) Jednak nie rozumiem jak można tak bezczelnie się zachować. Powiedzieć, że ma dziewczynę, po czym jakby gdyby nic, składać ci życzenia na dzień kobiet? Żałosne…
OdpowiedzUsuńhttp://developmentofeve.blogspot.com
Niestety niektórzy ludzie nie patrzą na to czy kogoś ranią, jednakże nie można się poddawać ;) Na pewno zajrzę na bloga.
Usuń